Kwestia strategiczna, która znacznie wykracza poza zwykłą zgodność z przepisami
W firmach często słyszy się: „Mamy gaśnice, mamy system bezpieczeństwa przeciwpożarowego, spełniamy wymogi”. To zdanie, wypowiedziane przez kierownika zakładu średniej wielkości przedsiębiorstwa przemysłowego podczas audytu poprzedzającego rozbudowę budynku, podsumowywało zbyt powszechne postrzeganie bezpieczeństwa przeciwpożarowego: jako obowiązek do odhaczenia, a nie system do zarządzania.
Trzy miesiące później wizyta komisji bezpieczeństwa ujawniła system bezpieczeństwa przeciwpożarowego (SSI) częściowo nieczynny, autonomiczne bloki oświetlenia awaryjnego (BAES) nieprzetestowane od osiemnastu miesięcy oraz niekompletny rejestr bezpieczeństwa. Wynik: wezwanie do usunięcia uchybień, prace awaryjne, a przede wszystkim spóźniona świadomość rzeczywistych kosztów niewystarczającego wsparcia.
Bezpieczeństwo przeciwpożarowe w przedsiębiorstwie opiera się na trzech nierozerwalnych filarach: technice, przepisach i czynniku ludzkim. Usługodawca, który zajmuje się tylko jednym z tych trzech obszarów, nie wypełnia swojej misji. Partner, który opanował wszystkie trzy, zapewnia Państwu znacznie więcej niż tylko zgodność z przepisami — zapewnia Państwu rzeczywiste bezpieczeństwo i uzasadniony spokój ducha.
Uwaga: Wiele firm myli obecność sprzętu z istnieniem sprawnego systemu. Zainstalowanie systemu bezpieczeństwa pięć lat temu w żadnym wypadku nie gwarantuje jego zgodności z przepisami dzisiaj. Przepisy się zmieniają, budynki zmieniają przeznaczenie, a liczba pracowników rośnie. Państwa system musi nadążać za tymi zmianami.